Podsumowanie listopada

Zapraszam na podsumowanie miesiąca, w którym trochę o przygotowaniach do świąt, trochę o zdrowiu i zakupach…

BOŻE NARODZENIE

CEKINOWE BOMBKI

Styropianowe bombki ozdabiane cekinami po raz pierwszy zrobiłam w zeszłym roku, spodobało mi się to na tyle, że w tym roku również kupiłam styropianowe bazy, dokupiłam cekinów i wieczorami w trakcie ulubionego serialu produkuje bombki. Problem jedynie taki – kto je przygarnie? Bo moja choinka jest już w nie dość wystrojona.

Jedna z zeszłorocznych bombek

Jedna z zeszłorocznych bombek

DSC_1220

Tegoroczna produkcja

PIERWSZE PREZENTY

W tym roku postanowiłam zacząć kupowanie, robienie i pakowanie prezentów wcześniej, niż w ostatnim tygodniu przed świętami. Myślę, że to będzie korzystne dla wszystkich. I dla mnie i dla obdarowywanych. Tematem przewodnim opakowań będzie…. NIC! Niech będą zróżnicowane i kolorowe. Niech będzie wesoło.

DSC_1298

ZAKUPY

Listopad i grudzień to czas, w którym na naszej tyskiej giełdzie jestem przynajmniej raz w tygodniu. Czasem nie umiem się oprzeć i wychodzę z jakąś małą przyjemnostką. Taką, jak na przykład stempelek z gwiazdką :)

DSC_1295

ZDROWIE I SPORT

Od jedenastego listopada na moim nadgarstku zamieszkał activity tacker vivosmart, czyli opaska monitorująca aktywność w ciągu doby – ilość snu, spalanych kalorii, zrobionych kroków. O rezultatach i wnioskach poczytacie w grudniowym fit podsumowaniu.

Mój mały poganiacz niewolników.

Mój mały poganiacz niewolników.

D.I.Y.

W listopadzie zajmowały mnie już głównie projekty około świąteczne, ale zanim Boże Narodzenie mnie całkowicie pochłonęło zdążyłam jeszcze rozprawić się  z pamiątkami z wakacji, o czym możecie poczytać we wpisie.

metaliczne muszle

Reklamy

Dekoracje świąteczne D.I.Y.

dekoracje

Choinka w moim domu rodzinnym była zawsze kolorowa. Część ozdób była tak wiekowa, że nie pamiętałam, kiedy były kupione. Co jakiś czas kupowaliśmy, lub robiliśmy, parę nowych ozdób – na przykład po tym, jak siostra w ostatniej chwili postanowiła sobie wyprasować bluzeczkę na kolację podłączając żelazko pod ten sam przedłużacz, pod który podpięte były choinkowe lampki [oczywiście samo podpięcie nic złego nie zrobiło, ale już szarpnięcie żelazkiem….]. Co święta wyobrażałam sobie jak będzie wyglądała moja własna choinka. Miała być jedno, bądź dwu kolorowa – to był priorytet. Nie muszę mówić, że już po roku posiadania takiej choinki zamarzyły mi się kolory?

Najcudowniejsza choinka to taka, na której są kolory, różne rodzaje ozdób i przejawy naszej weny twórczej – optymalnie powstałe w wyniku rodzinnych robótek ręcznych, któregoś grudniowego wieczoru, zapijane gorącym kakao z piankami.

W poście znajdziecie parę pomysłów na choinkowe ozdoby, które sama w tym roku wprowadziłam w życie.

Czytaj dalej